Wolny etat nie oznacza, że nauczyciel w stanie nieczynnym wróci do pracy

Według Sądu Najwyższego o przywróceniu do pracy nauczyciela przebywającego w stanie nieczynnym zdecyduje obiektywna możliwość zagwarantowania mu pełnego etatu.

 

Sąd Najwyższy rozstrzygał sprawę, w której nauczycielka została przeniesiona w stan nieczynny z dniem 1 września 2012 r. Z dniem 31 sierpnia 2012 r. dyrektorka szkoły rozwiązała swój stosunek pracy za porozumieniem stron, a tym samym w planie pojawiło się 18 godzin dydaktycznych, które teoretycznie mogłaby realizować nauczycielka przeniesiona w stan nieczynny. Jej zdaniem było to podstawą do obowiązkowego przywrócenia do pracy na podstawie art. 20 ust. 7 Karty Nauczyciela. Rada pedagogiczna postanowiła jednak inaczej rozdysponować te godziny, z czego 5 godzin musiała przyznać nowemu dyrektorowi szkoły. W arkuszu było wiec 18 wolnych godzin, lecz faktycznie nie było możliwości przywrócenia do pracy nauczyciela przebywającego w stanie nieczynnym. Sąd Najwyższy nie przyznał racji nauczycielce.

O tym, czy zgodnie z art. 20 ust. 7 Karty Nauczyciela istnieje obowiązek przywrócenia nauczyciela do pracy, decyduje to, czy w szkole jest możliwość dalszego zatrudniania w pełnym wymiarze godzin. W rozpatrywanej sprawie 5 z 18 wolnych godzin musiało zostać przyznane nowemu dyrektorowi szkoły, nie było więc faktycznej możliwości przywrócenia nauczycielki do pracy.


 


Autor:

Anna Trochimiuk, prawnik, specjalista prawa oświatowego